
Wieloplatynowy piosenkarz/autor, multiinstrumentalista i producent Daniel Seavey rozszerza swój debiutancki album solowy Second Wind z nowym singlem „Eden” - dostępnym teraz za pośrednictwem Atlantic Records. Początkowo zapowiedziany wyłącznie na edycjach winylowych albumu, utwór rozszerza teraz 13-utworowy projekt, którego wykonawczym producentem jest najlepszy pisarz/producent Michael Pollack (Miley Cyrus, Justin Bieber), czerpiąc z wczesnych inspiracji pop-rockowych Seavey'a, jednocześnie wydzielając optymistyczne ciepło, introspekcyjne teksty i ostateczną twórczą wolność.
„Napisałem tę piosenkę o zakochaniu się w kimś, kto wydaje się prawie zbyt dobry, aby być prawdziwym”, wyjaśnia Seavey. „Jakby byli światłem w ludzkiej formie, i nie chcesz obciążać ich ciemnością, którą nosisz. To jest o tym bólu, który czujesz, wiedząc, że oni widzą coś w tobie, czego nawet ty nie widzisz w sobie”.
Second Wind oznaczał wieloletnią twórczą podróż, widząc Seavey'a kształtującego swój solowy głos i ewoluującego w artystę, którym miał być przeznaczony. Po wydaniu Billboard ogłosił “his journey is just getting started” podczas gdy PAPER świętował “against all odds, Seavey is back to making and sharing his music again.” Projekt pojawił się po występach na niektórych z największych scen w jego karierze solowej, w tym debiucie festiwalowym na Lollapalooza, który stał się jednym z najbardziej wirusowych występów weekendu. Seavey spędził również wiele ostatnich lat na trasie, wspierając Benson Boone w USA/Wielkiej Brytanii i Deana Lewisa w szeroko udanym tournée po Australii i Nowej Zelandii, podczas którego zapowiedział album w czasie rzeczywistym, w tym szybko fanów, w tym „Sleeping With The Lights On”, „Gateway Drug”, „The Older You Get” i „Other People”.
W zeszłej wiosnie Seavey wyruszył w międzynarodową trasę headlinową Second Wind Tour, z wyprzedanymi przystankami, w tym The Novo w Los Angeles i Irving Plaza w Nowym Jorku. Wznawia występy headlinowe 2 sierpnia w Australii i Nowej Zelandii, z nowymi i przeniesionymi europejskimi datami, które właśnie zostały ogłoszone na listopad. W celu uzyskania pełnej trasy i informacji o biletach, odwiedź danielseavey.com.
Daniel Seavey, "Eden", teledysk z tekstem:
Połącz:
DanielSeavey.com | Instagram | TikTok | Twitter | YouTube | SoundCloud
Seavey niedawno zasiadł z Megan Ryte z ABC News w inspirującym wywiadzie Nightline (obejrzyj tutaj) podsumowując jego niemal dekadę długą karierę poprzez różne branżowe wzory i ramy. W 2016 roku Seavey współzałożył Why Don’t We i wyruszył w niewiarygodną sześcioletnią podróż, podkreśloną ponad 6 miliardami globalnych strumieni w karierze, dwiema singlami certyfikowanymi platyną przez RIAA, pięcioma singlami certyfikowanymi złotem przez RIAA, dwiema płytami w pierwszej dziesiątce na liście Billboard 200 oraz wyprzedanymi trasami koncertowymi z wieloma przystankami w legendarnych miejscach, takich jak Radio City Music Hall i więcej. Jednak w 2022 roku Seavey był w jednym z najtrudniejszych i najostrzejszych okresów swojego życia: przeciwstawiał się rodzinnych problemom zdrowotnym, zawodowemu zamieszaniu i śmierci bliskiego przyjaciela. Materiał, który napisał i nagrał w tym czasie, ostatecznie stał się Dancing In The Dark EP, przedstawiając się jako artysta solowy, pomimo ciągłych ograniczeń prawnych, które utrzymują jego własność twórczą w niebezpieczeństwie. Projekt zebrał ponad 90 milionów streamów, zakotwiczony przez „I Tried” (który został nazwany jednym z The Best Songs of 2023 So Far według Rolling Stone), „Can We Pretend That We’re Good?” i „Runaway”. Wybuchowe, samopisane/produkowane piosenki zostały uznane za “punchy and experimental” według Billboard, a Rolling Stone dalej chwalił Seavey'a za jego „impeccable production skills, stellar vocals, and personal artistry.” Jednocześnie wyruszył w wyprzedaną 17-występowa trasę headlinową, premierując nową muzykę i dynamiczne covery dla fanów w całym kraju.
Teraz, po bolesnym procesie sądowym, 2025 rok widzi Seavey'a jako wolnego artystę w jego najjaśniejszym, najśmielszym i najbardziej błyskotliwym wydaniu. Przywołując ducha wczesnych lat 2000. popu i rocka z perspektywy XXII wieku, nie pozostawia kamienia na kamieniu, pisząc, grając na wielu instrumentach i nadzorując aranżacje, produkcję i miksowanie. Robiąc to, prezentuje niepowtarzalny i nieodparty dźwięk, który jest wyłącznie jego.
