The Rolling Stones, zespół, który wykracza poza czas i trendy, zorganizowali ekskluzywną imprezę słuchową dla swojej najnowszej płyty, "Hackney Diamonds", w Racket w nowojorskim Chelsea. Zapomnij o przewijaniu Instagrama lub robieniu zdjęć; była to impreza bez telefonu, nawiązanie do ery, kiedy muzyka była jedynym potrzebnym stanem.

Autor
PopFiltr
22 października 2023
The Rolling Stones na imprezie z okazji wydania "Hackney Diamonds"

Możemy otrzymać część sprzedaży, jeśli kupisz produkt za pośrednictwem linku w tym artykule.

The Rolling Stones, zespół, który wykracza poza czas i trendy, zorganizowali ekskluzywną imprezę słuchową dla swojej najnowszej płyty, "Hackney Diamonds", w Racket w nowojorskim Chelsea. Zapomnij o przewijaniu Instagrama lub robieniu zdjęć; była to impreza bez telefonu, nawiązanie do ery, kiedy muzyka była jedynym potrzebnym stanem.

Autor
PopFiltr
22 października 2023
The Rolling Stones na imprezie z okazji wydania "Hackney Diamonds"
Image source: @ig.com

Impreza z okazji wydania "Hackney Diamonds" z niespodziewanym występem Lady Gagi

The Rolling Stones, zespół, który wykracza poza czas i trendy, zorganizowali ekskluzywną imprezę słuchową dla swojej najnowszej płyty, "Hackney Diamonds", w Racket w nowojorskim Chelsea. Zapomnij o przewijaniu Instagrama lub robieniu zdjęć; była to impreza bez telefonu, nawiązanie do ery, kiedy muzyka była jedynym potrzebnym stanem.

Autor
PopFiltr
22 października 2023
The Rolling Stones na imprezie z okazji wydania "Hackney Diamonds"

19 października 2023 r., the Rolling Stones zorganizowali ekskluzywną imprezę słuchową dla swojej nowa płyta "Hackney Diamonds" w Racket, miejscu w Chelsea w Nowym Jorku, które kiedyś nazywało się High Line. Impreza była sprawą bez telefonu, podkreślając surowe, niefiltrowane doświadczenie muzyki na żywo. Ograniczona do zaledwie 500 uczestników, miejsce było gorącym punktem dla celebrytów i osób z branży.

The Stones, obecnie w swoim siódmym dziesięcioleciu rock 'n roll, wystąpili na scenie z setlistą, która zacierają granice między przeszłością i teraźniejszością. Nowe utwory, takie jak "Angry" i "Whole Wide World", dzieliły reflektory z klasykami, takimi jak "Tumbling Dice" i "Jumping Jack Flash". Mick Jagger, zawsze showman, zdominował scenę w ciasnych czarnych spodniach i brązowej skórzanej kurtce, później ujawniając długorękawy, obcisły T-shirt. Keith Richards, jego ręce wyboiste, ale duch niezatarte, dostosował swoją grę na gitarze, podczas gdy Ron Wood wziął na siebie intruktywne solówki. Sekcja rytmiczna, zakotwiczona przez perkusistę Steve'a Jordana i basistę Daryla Jonesa, zapewniła solidną bazę, podczas gdy wokale wspierające Sashy Allen i Matta Clifforda oferowały nuansowane wsparcie dla wokalu prowadzącego Jaggersa.

Ale noc miała swój własny twist: niespodziewane pojawienie się Lady Gaga. Ubrana w wysokie platformowe obcasy i błyszczący kostium, Gaga dołączyła do The Stones w utworze "Sweet Sound of Heaven", pochodzącym z nowej płyty. Współpraca nie była tylko rozrywką dla tłumu; była to deklaracja, którą Keith Richards podkreślił entuzjastycznym kciukiem w górę.

Lady Gaga wykonuje "Sweet Sound of Heaven" na imprezie z okazji wydania "Hackney Diamonds" w Nowym Jorku

Lista gości wyglądała jak wykaz ikon popkultury: Daniel Craig, Mary-Kate Olsen, Chris Rock i Jimmy Fallon, by wymienić tylko kilku. Fallon, długoletni miłośnik The Stones, znalazł się tak blisko sceny, że żartował o otrzymaniu "tancerki lap dance od Micka Jaggera". Jego entuzjazm był namacalny, sentyment, który został powtórzony przez wielu w pokoju.

Mary-Kate Olsen, często nieuchwytna w oczach publicznych, zabezpieczyła miejsce w pierwszym rzędzie i puściła się, gdy The Stones wystąpili. Atmosfera była elektryczna, wzmocniona przez sety DJ-ów Questlove, które poprzedzały i następowały występowi na żywo. Godzinę przed godziną 20:00, obecność ciężarówek dźwiękowych, barier i ochrony wzdłuż pobliskich ulic sygnalizowała, że to nie była zwykła noc w Chelsea; była to impreza.

"Hackney Diamonds" nie jest po prostu kolejną płytą w dyskografii The Stones; jest to projekt, który zawiera utwory z udziałem zmarłego Charliego Wattsa i byłego członka Billa Wymana. Gościnne występy Lady Gagi, Steviego Wondera, Eltona Johna i Paula McCartneya sprawiają, że jest to współpraca, która obejmuje pokolenia i gatunki. Płyta kończy się "Rolling Stone Blues", nawiązaniem do piosenki Muddy'ego Watersa, która zainspirowała nazwę zespołu.

Odbiór płyty był tematem debaty, dzieląc krytyków, którzy albo widzą ją jako desperacką próbę zdobycia jeszcze jednego hitu, albo doceniają jej nowoczesny styl i współpracę. The Stones pokazali, że wciąż potrafią zorganizować show, które rezonuje zarówno z dawnymi, jak i nowymi fanami. Włączenie Lady Gagi było mistrzostwem, łącząc pokolenia i gatunki muzyczne w jedną noc.

Czy "Hackney Diamonds" jest dobra? Przeczytaj recenzję PopFiltr "Hackney Diamonds".